Dobry dowcip:)

    Ta strona wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Kontynuując jej przeglądanie, zgadzasz się z naszymi zasadami dot. ciasteczek.

    • Dobry dowcip:)

    • Idzie facet ulicą patrzy a tam strzałka z napisem: “Burdel u sióstr Urszulanek”
      Hmmm, myśli facet, tego jeszcze nie było. wszedł, a tam za ciężkim dębowym biurkiem siedzi stara zakonnica I pyta:
      - Czego chciał?
      - N… no… skorzystać z, z, z U-U-usług…
      - Płaci TU 500 zł i idzie w te drzwi po prawej.Zapłacił i poszedł. A tam na końcu korytarza kolejna, już młoda zakonnica siedzi przy zwyczajnym biurku.
      - Witam pana.
      - Witam, chciałem…
      - Tak, tak wiem, 300 zł i drzwi po lewej.Zapłacił, poszedł. I na końcu korytarza widzi nowicjuszka siedzi przy stoliczku…
      - Dzień dobry.
      - Dzień dobry, chciałem skorzystać z usług.
      - Ach, tak… 100 zł i te drzwi za mną.
      OK, zapłacił, już tyle wydał, to stówa go nie zbawi pomyślał. Wszedł, drzwi się zatrzasnęły, a facet stoi na dworze, nie można już wrócić, bo klamki z tej strony nie ma… rozgląda się (nieco skołowany), a TU mała tabliczka z napisem:
      “Właśnie zostałeś wydymany przez siostry urszulanki!”


      Matka miała trzy córki i za każdym razem na ślubie prosiła każdą z nich, żeby napisały do niej o ich życiu płciowym (bo wścibską była).
      Pierwsza z córek napisała list na drugi dzień po ślubie. W liście było tylko jedno słowo: “Nescafe”. Zdziwiona matka w końcu znalazła reklamę w gazecie: “Nescafe - satysfakcja do ostatniej kropli…”
      I była szczęśliwa, że córka tak wspaniale trafiła.Druga z córek napisała list dopiero tydzień po ślubie. W liście było słowo: Marlboro. Matka nauczona doświadczeniem poszukała reklamy w gazecie. Znalazła zdanie: “Marlboro - Extra Long, King Size”. I znowu matka była szczęśliwa. Trzeciej córce zabrało 4 tygodnie by napisać do domu. W liscie było: British Airways. Matka przeglądała gazety nie mogąc się doczekać poznania prawdziwej treści listu, aż w końcu znalazła. W reklamie było napisane: “British Airways -TRZY RAZY DZIENNIE, SIEDEM DNI W TYGODNIU, W OBIE STRONY” Matka zemdlała.


      Dzwoni tato do córki będącej na studiach zagranicznych:
      - Czesc córeczko, co słychać?
      - Zostałam prostytutką
      - Co ???? Jak mogłaś ?…… Ty… ty ..., ty k…., Ty taka i owaka…
      - Ależ tato! Tato:
      Ty wiesz ile ja mam teraz ciuchów? Mam czesne i studia opłacone już do końca. Jeżdżę jaguarem. Siostrę zapraszam do mnie na wakacje, a Wam z mamą wykupiłam miesięczne wczasy na Majorce i kupiłam na nie Omegę - już tam czeka na Was.
      - Czekaj, czekaj…to mówisz, że kim zostałaś?
      - Prostytutką
      - AAAaaa, przepraszam.
      To ja zrozumiałem, że protestantką.
    • Przychodzi 30 rocznica ślubu małżeństwa. Żona mówi do męża:
      - Dzisiaj nasza 30 rocznica ślubu. Zabiłbyś prosiaka!
      Mąż na to:
      - A co, to jego wina?


      Diabeł złapał Polaka, Ruskiego, Niemca i mówi:
      - Każdy z was musi przepłynąć przez Nil. Wypuszczę tego, któremu krokodyl nie odgryzie jąder!
      Pierwszy przez Nil przepłynął Niemiec. Gdy wyszedł z wody, diabeł pyta:
      - Jak było?
      - Normalnie - odpowiada cienkim głosikiem Niemiec.
      Drugi był Ruski. Gdy wyszedł z wody, diabeł pyta:
      - Jak było?
      - Normalnie - odpowiada cienkim głosikiem Ruski.
      Jako trzeci, Nil przepłynął Polak. Gdy wyszedł z wody, diabeł pyta:
      - Jak było?
      - Normalnie - odpowiada Polak.
      Nagle z Nilu wyłazi krokodyl i pyta cienkim głosikiem:
      - Który płynął ostatni?


      Pociąg Intercity pędzący gdzieś przez "zacofaną" Lubelszczyznę. Do kibelka w celach "higienicznych" wchodzi młoda kobieta.
      Zmienia podpaskę i rozgląda się za koszem, przeznaczonym na takie sytuacje, ale nigdzie go nie znajduje.
      Aby nie spowodować zapchania muszli klozetowej, z pewnym zawstydzeniem otwiera okno i wyrzuca przez nie "starą" podpaskę.
      Na stacji w Motyczu oczekując na jedyny pociąg, który się tu zatrzymuje, stoi zarośnięty facet i czyta "Chłopską drogę".
      Nagle z pędzącego Intercity wypada jakiś przedmiot i ląduje mu na twarzy. Facet bierze go w rękę, ogląda i mówi półgłosem:
      - W morde jeża, niby wata a ryja nieźle mi rozwaliło.


      Jest piękny słoneczny dzień, na trawce nago opala się jakowaś panna.
      Nagle między jej nogami wykopuje się krecik, rozgląda się i zauważywszy znajomy widok woła:
      - Jeżyk...
      Cisza, więc podchodzi bliżej i znowu:
      - Jeżyk...
      Cisza, więc podchodzi jeszcze bliżej, wącha i pyta:
      - Jeżyk, Ty żyjesz??


      Na drzewie siedzą dwie łodzie podwodne.Pod drzewem stoi krowa i próbuje się wdrapać na drzewo.Po wielu próbach zmęczona wchodzi na drzewo i wtedy łodzie podwodne pytają się
      -krowa po co tu weszłaś?
      -przyszłam na wisienki
      -ale to jest wierzba i nie ma tu wisienek
      -nie szkodzi mam w słoiczku...



      Co by było jakby skrzyżować psa husky z blondynką?
      A no, mamy dwie opcje:
      Albo powstanie blondynka odporna na mróz...
      ...albo husky, który ciągnie najlepiej w całym zaprzęgu :D


      Dowcipy grzeczne i kulturalne bardzo rzadko bywają zabawne, najlepsze są erotyczne, a wulgaryzmy podkreślają ton większości z nich, więc ten temat to trochę :thumbdown:
      Nic nie mów, słowa nic tu nie pomogą. Po prostu...


      SYSTEM


      Pretorianin z krwi i kości. Jeśli nie kontem to duchem.

      Post był edytowany 1 raz, ostatnio przez ketyow ().

    • Teściowa chciała sprawdzić zięciów czy ją w
      ogóle lubią. Postanowiła, że wskoczy do studni i będzie udawała, że się
      topi. Jak wskakiwała trzymała się liny. Przyjechał pierwszy zięć, no to
      teściowa buch do studni. Zięciu podbiega, patrzy - teściowa. Wyciąga ją
      ze studni i odnosi do domu. Rano budzi się, widzi przed domem stoi
      maluch z napisem - Od teściowej dla zięcia.

      Przyjechał drugi zięć, teściowa ten sam numer. Zięć ją ratuje. Rano wstaje, a tam polonez z napisem - Od teściowej dla zięcia.

      Przyjechał trzeci zięć. Teściowa stary numer. Zięć podbiega do studni
      odcina linę, na której wisiała teściowa. Teściowa się topi. Zięć rano
      wstaje a tam ferrari z napisem - Dla kochanego zięcia - teść. :D :D :D :D :D :D
    • Zrozpaczona blondynka wbiega do baru i żali się barmanowi,że wszyscy się z niej śmieją, bo niby jest głupia.Barman na to,że pokaże jej głupią brunetkę i woła:
      -Hej brunetka!!!Sprawdź czy cię nie ma w domu!
      Brunetka wpada do swojego auta i jedzie zobaczyc czy jej nie ma w domu.Blondynka śmieje się widząc to i mówi:
      -Ja bym zadzwoniła!
      ------------------------------------------------------------------
      Mówi blondynka do blondynki:
      - Wiesz, wczoraj przeglądałam kalendarz i zauważyłam, że sylwester w tym roku wypada w piątek.
      - O Boże, byle nie trzynastego!!! …
      ------------------------------------------------------------------
      W samolocie lecą dwie blondynki, murzynka i reszta pasażerów.
      Nagle pilot samolotu oznajmia, że samolot nie wyląduje i że prawdopodobnie wszyscy zginą. W samolocie zaczyna się panika, ale jedna z blondynek zaczyna zakładać na siebie biżuterię, blondynka siedząca obok niej pyta się:
      - Czemu zakładasz na siebie tą drogocenna biżuterię?
      - Bo gdy zginiemy najpierw będą szukać tych bogatych.
      Słysząc to, druga blondynka zaczyna się malować i robić manikure i pedicure. Widząc to ta pierwsza blondynka pyta się:
      - Dlaczego się malujesz?
      - Bo gdy zginiemy sadzę że najpierw będą szukać tych najpiękniejszych.
      Murzynka słysząc to zdjęła majtki, oparła się o fotel znajdujący się przed nią i bardzo mocno się wypięła. Obydwie blondynki widząc to pytają się murzynki:
      - Dlaczego siedzisz nago i tak bardzo się wypinasz?
      Murzynka na to:
      - Moim zdaniem jak zginiemy to najpierw będą szukać czarnej skrzynki!
      ---------------------------------------------------------------------------
      Czemu blondynka cieszy się, że ułożyła puzzle w 4 miesiące?
      - Ponieważ na pudełku napisano: “Od 2 do 5 lat” !
      ---------------------------------------------------------------------------
      Blondynka pyta się na ulicy:
      - Przepraszam, która jest godzina?
      - Za piętnaście siódma - odpowiada zagadnięty mężczyzna.
      Na to blondynka:
      - Ja się nie pytam, która będzie za piętnaście minut tylko która jest teraz, baranie!!!
      ---------------------------------------------------------------------------
      Atrakcyjna blondynka jedzie samochodem. Zbliża się do skrzyżowania, na którym pali się czerwone światło. Przejeżdża skrzyżowanie, a stojący policjant zatrzymuje samochód. Podchodzi do kierowcy, salutuje i pyta:
      - Pani wie dlaczego ją zatrzymałem?
      - Tak, panie władzo, ale dzisiejszy wieczór mam już zajęty.
      --------------------------------------------------------------------------
      Dwie blondynki oglądają transmisję turnieju skoków. Po niezbyt udanym skoku Adama pokazują powtórkę. Jedna blondynka woła drugą:
      - Chodź szybko! Skacze jeszcze raz, może teraz wyląduje dalej.
      - E, co ty! Przecież od razu widać, że leci wolniej!
    • Młoda rodzina z 5 letnim synem oglądają kupione mieszkanie.
      Dziecko patrzy na pustą ścianę i mówi:
      - A tu półkę xxx....
      Ojciec - uderzenie w kark - pyta:
      - Pojąłeś?
      - Pojąłem.
      - Co pojąłeś?
      - Że półka tu ni xxx nie potrzebna xD

      --------------------------------------------------------

      USA. Pierwszy dzień nauki. Nauczycielka przedstawia nowego ucznia.
      - To jest Sakiro Suzuki z Japonii.
      Lekcja się zaczyna. Nauczycielka mówi:
      - Dobrze zobaczymy, jak sobie radzicie z historią. Kto mi powie, czyje to są
      słowa: "Dajcie mi wolność albo śmierć"?
      W klasie cisza. Suzuki podnosi rękę:
      - Patrich Henery, 1775, Filadelfia.
      - Bardzo dobrze, Suzuki. A kto powiedział: "Państwo to ludzie. ludzie nie powinni
      więc ginąć"?
      Znowu Suzuki:
      - Abraham Lilcoln, 1863, Waszyngton.
      Nauczycielka do uczniów z wyrzutem:
      - Wstydźcie się. Suzuki to Japończyk, a zna amerykańską historię lepiej niż wy!
      W klasie zapada cisza i nagle słychać głośny szept.
      -Pocałuj mnie w xxx, Japończyku...
      -Kto to powiedział? - krzyczy nauczycielka, na to Suzuki podnosi rękę i mówi:
      - Generał McArthur w 1942 na Grandalcanal i Lee lacocca w 1982 roku na walnym
      zgromadzeniu Chryslera.
      W klasie jeszcze ciszej...Ktoś szepcze:
      - xxx mi sie chce.
      - Kto to ? - Wrzeszczy nauczycielka, na co Suzuki szybko odpowiada:
      - George Bush senior do premiera Tasaki w 1991 podczas obiadu.
      Jeden z naprawdę już wkurzonych uczniów wstaje i mówi głośno:
      - Suzuki to kupa xxx!
      A Suzuki:
      - Valentino Rossi w Rio na Grand Prix Brazylii w 2002 roku!
      Klasa popada w histerię, nauczycielka mdleje, do klasy wchodzi dyrektor:
      - xxx, takiego xxx to ja jeszcze nie widziałem!
      Suzuki:
      -Leszek Miller do wicepremiera Hausnera na posiedzeniu komisji budżetowej w
      Warszawie w 2003 roku.

      --------------------------------------------------------

      Spotyka się dwóch jasnowidzów:
      - Cześć, wiesz co..
      - Wiem
      - To cześć :D

      --------------------------------------------------------

      W sklepie zoologicznym:
      -Ile kosztuje ta papuga?
      -700$
      -Czemu tak drogo?
      -A bo widzi pan, jak pociągnie pan za lewą noge to gada po francusku a jak za prawą to po niemiecku.
      -A co bedzie jak pociśgne za obie nogi?
      Papuga na to:
      - To spadne ty idioto.

      --------------------------------------------------------

      Drogi Mężu:

      Piszę do Ciebie ten list, aby powiedzieć, że opuszczam Cię na dobre. Byłam dla Ciebie dobrą kobietą przez ostatnie siedem lat i nie otrzymałam za to nic dobrego. Ostatnie dwa tygodnie były dla mnie piekłem. Twój szef zadzwonił do mnie i powiedział, że rzuciłeś dziś robotę. Ostatniego tygodnia wróciłeś do domu i nawet nie zauważyłeś, że mam nową fryzurę, pięknie zrobione paznokcie, przygotowałam Twoje ulubione mięso i mam na sobie nową, piękną i kuszącą bieliznę.
      Przyszedłeś sobie, zjadłeś w dwie minuty, i poszedłeś spać zaraz po obejrzeniu meczu. Nigdy nie mówiłeś mi też, że mnie kochasz czy czegoś podobnego. Zatem albo mnie zdradzałeś, albo nigdy nie kochałeś. Ale to już nieważne, ponieważ odchodzę.

      P.S. Jeżeli masz ochotę mnie szukać, to nie rób tego. Twój BRAT i ja
      przeprowadziliśmy się razem do Szczecina! Mamy nowe wspaniałe życie!

      Twoja Była Małżonka.













      Droga Była Małżonko:

      W życiu nie spotkało mnie nic wspanialszego niż Twój list. To prawda,
      że byliśmy małżeństwem przez siedem lat, jednak do dobrej kobiety było Ci naprawdę daleko. Oglądałem mecze za każdym razem, kiedy epatowałaś mnie swoją żałosną nagością, chodząc po domu w bieliźnie, aby na to nie patrzeć.
      Szkoda że to nie działało. Zauważyłem kiedy obcięłaś włosy w ubiegłym tygodniu i pierwszą rzeczą, którą pomyślałem było "wyglądasz jak facet!".
      Moja matka nauczyła mnie, żeby lepiej nie mówić nic, kiedy nie jestem
      w stanie powiedzieć czegoś miłego. Kiedy przygotowywałaś moje ulubione mięso, musiałaś pomylić mnie z MOIM BRATEM, ponieważ zaprzestałem jedzenia wieprzowiny już siedem lat temu. Poszedłem sobie spać, kiedy zobaczyłem Twoją nową bieliznę, ponieważ była na niej jeszcze metka z ceną.
      Modliłem się, żeby to był przypadek, że tego samego dnia, którego rano pożyczyłem mojemu bratu dwieście złotych, Twoja bielizna miała na
      metce 199,99 zł. Po tym wszystkim nadal Cię kochałem i czułem, że jeszcze możemy to naprawić. Zatem kiedy zorientowałem się, że właśnie wygrałem w totka dziesięć milionów, rzuciłem robotę i zakupiłem dwa bilety na Jamajkę.
      Kiedy jednak przyszedłem do domu, Ciebie już nie było. Jak sądzę, wszystko to stało się nie bez powodu. Mam nadzieję, że właśnie ułożyłaś sobie życie, tak jak zawsze chciałaś. Mój prawnik powiedział, że list, który do mnie napisałaś jest wystarczającym powodem, aby orzec rozwód z Twojej winy i nie dzielić majątku. Zatem trzymaj się.

      P.S. Nie wiem czy Ci mówiłem, że mój brat Karol urodził się jako
      Karolina.
      Mam nadzieję, że to nie problem.

      Podpisano - Bogaty Jak xxx i Wolny! :P

      Edytowane przez momo.

      Post był edytowany 2 razy, ostatnio przez momo ().

    • W sklepie:
      - Jest wódka?
      - A jest osiemnaście ukończone?
      - A jest koncesja?
      - Oj masz, zażartować nie można?
      -----------------------------------------------------
      Kobiecy orgazm ma 5 form:
      1. Relaksacyjna: Ach, ach, ach.
      2. Uległa: Tak, tak, tak.
      3. Geograficzna: Tuu, tuu, tuuu.
      4. Religijna: O mój Boże!
      5. Kryminalna: Zabiję Cię, jeśli teraz przestaniesz!
      ---------------------------------------------------
      Lekcja religii w szkole. Ksiądz mówi dzieciom o małżeństwie.
      - Wiecie, że Arabowie mogą mieć kilka żon? To się nazywa poligamia.
      Natomiast chrześcijanie mają tylko jedną żonę. A to się nazywa...
      Może ktoś z Was wie?
      W klasie cisza, nikt nie podnosi ręki.
      - To się nazywa - podpowiada ksiądz - mono... mono...
      Jaś podnosi w górę rączkę:
      - Monotonia!
      ---------------------------------------------------
      JEJ pamiętnik:

      "Sobota wieczorem, wydał mi się trochę dziwny.
      Umówiliśmy się na drinka w barze. Ponieważ całe popołudnie z
      koleżankami byłam na zakupach, myślałam, że może to moja
      wina...dotarłam trochę z opóźnieniem ; ale on nic nie
      powiedział. Żadnego komentarza. Rozmowa była jakaś spięta, więc
      ja proponowałam pójść w inne miejsce, bardziej spokojne,
      intymne. W drodze do ładnej restauracji on dalej był dziwny. Był
      jakby nieobecny. Próbowałam go rozbawić, i zaczęłam się
      zastanawiać czy to moja wina czy nie! Pytałam czy coś nie tak
      zrobiłam, on powiedział że nie mam z tym nic wspólnego, ale jego
      odpowiedź nie była przekonująca. Później w drodze do domu
      objęłam go i powiedziałam że go bardzo kocham ale on dał mi
      tylko zimny pocałunek bez żadnego słowa. Nie wiem jak tłumaczyć
      jego zachowanie, nic nie powiedział... nie powiedział że mnie
      kocha... bardzo się tym martwię! W końcu byliśmy w domu; w
      tamtej chwili byłam pewna że on chciał mnie zostawić; próbowałam
      z nim rozmawiać, ale on włączył telewizor i oglądał coś
      zanurzony w myślach, chcąc jakby powiedzieć że wszystko się
      skończyło. W końcu poddałam się i poszłam spać. Ale dziesięć
      minut później, niespodziewanie on też przyszedł do łóżka, i o
      dziwo oddał moje pieszczoty, i kochaliśmy się, mimo że cały czas
      był jakiś zimny, jakby daleko ode mnie. Próbowałam rozmawiać
      znowu o naszej sytuacji, o jego zachowaniu, ale on już spał.
      Zaczęłam płakać, i płakałam całą noc aż zasnęłam. Jestem pewna
      że on myśli o innej, moje życie jest takie trudne."

      JEGO pamiętnik

      "Legia przegrała... ale przynajmniej był sex !"
      -------------------------------------------------------------
      – Słyszałem, że nauczyłeś swoją żonę grać w pokera?
      – No, to był super pomysł! Wczoraj wygrałem od niej połowę swojej pensji.
      -------------------------------------------------------------
      Mąż wraca do domu i mówi do żony:
      - Kupiłem kasety video.
      - Po co Ci kasety video, skoro nie mamy odtwarzacza? - pyta żona.
      - A czy ja Ciebie pytam, po co Ty biustonosze kupujesz? - odpowiada mąż
      --------------------------------------------------------------
      Żona do męża siedzącego jak zwykle przed telewizorem.
      - Mam dla Ciebie dobrą i złą wiadomość. Odchodzę od Ciebie!
      Mąż odrywa wzrok od telewizora i mówi:
      - A ta zła?
      --------------------------------------------------------------
      W szkole dla dziewcząt nauczycielka ma wykład na temat seksu i moralności.
      - Żyjemy dziewczęta w bardzo trudnych czasach. Pamiętajcie, że w chwili pokusy każda musi sobie zadać pytanie: czy godzina przyjemności jest warta całego późniejszego życia we wstydzie?
      Jedna z dziewcząt pyta:
      - Przepraszam, ale jak zrobić, żeby przyjemność trwała godzinę?
      ---------------------------------------------------------------
      Nad rzeką siedzą obok siebie z wędkami. Starszy pan i młody chłopak.
      Młodzieniec co chwila wyciąga z wody kolejną rybę, a starszy pan
      przygląda mu się z zazdrością.

      W końcu nie wytrzymuje i mówi:

      - A lekcje, gówniarzu już odrobiłeś?!
      -------------------------------------------------------------
      Spotyka się dwóch facetów, jeden mówi:

      - Kurcze, powiedz mi co mam zrobić, mam problem z teściową, wchrzania
      się do każdej dyskusji, kłócimy się, nie mogę dojść z nią do ładu.

      - Spoko, kup jej samochod, teraz jest dużo wypadków, zabije się gdzieś.

      - o.k.

      Spotykają się po dwóch tygodniach:

      - Chryste, aleś mi doradził.

      - Co się stało?

      - Posłuchaj, nie dość, że straciłem kase na samochód, ona żyje i prowadzi jak szatan to jeszcze ma 3 kierowców na sumieniu.

      - A jaki jej samochód kupiłeś????

      - No, Syrenkę.

      - Boś głupi, trzeba było jaguara, to by już nie żyła.

      - o.k. teraz kupie jaguara.

      Spotykają się po następnych dwóch tygodniach:

      - Rany julek, jaki jestem szczęśliwy!

      - Co, nie żyje? A nie mówiłem?

      - Uffff, wreszcie nie żyje, a najbardziej mi się podobało, jak jej głowę odgryzał.
      -----------------------------------------------------------
      Małżeństwo wybrało się na wczasy. Po drodze zatrzymali się na noc w hotelu.

      Rano poprosili o rachunek za dobę hotelową. Ku ich zdziwieniu zobaczyli, że rachunek opiewa na zawrotną sumę 3000 zł.

      - Dlaczego tak dużo? Przecież spędziliśmy tu tylko kilka godzin! - pyta mąż.

      - To jest standardowa stawka za nocleg - odpowiada recepcjonista.

      Małżeństwo zażądało spotkania z dyrektorem, który spokojnie wysłuchał zażaleń i stwierdził:

      - Proszę państwa, prowadzimy luksusowy hotel, jest on wyposażony w
      kilka basenów, wielką salę konferencyjną, saunę i solarium. Wszystko to
      było do państwa dyspozycji.

      - Ale my z tego nie skorzystaliśmy!

      - Ale mogli państwo! I za to trzeba zapłacić.

      Mężczyzna wyciąga wreszcie z portfela 300 złotych i wręcza dyrektorowi.

      - Przepraszam, ale tu jest tylko 300 zł.

      - Zgadza się.

      - Obciążyłem państwa rachunkiem opiewającym na 3000 zł.

      - Pozostałe 2700 zł to rachunek dla pana za przespanie się z moją żoną - mówi mężczyzna.

      - Ale ja nie spałem z pana żoną! - krzyczy dyrektor.

      - Cóż, była do pana dyspozycji.
      --------------------------------------------------------------------
      Do przedszkola przyszedł Mikołaj. Rozdał wszystkim w domu prezenty i rozmawia z Pinokiem:

      - O! ...widzę, że nie cieszysz się z tego zwierzątka, które ci podarowałem.

      - Bo ja chciałem pieska albo kotka!

      - Niestety zabrakło! ...inne dzieci też nie dostały.

      - Ale ja się boję tego bobra!
      -------------------------------------------------------------------
      Lata 80-te, PRL. Przychodzi facet do sklepu z samochodami i pyta czy może kupić Skodę 105.

      - Tak, proszę bardzo, czerwona, proszę wpłacić pieniądze, odbiór za 10 lat.

      - No dobrze - mówi szczęśliwi klient - ale za 10 lat rano czy popołudniu?

      - Panie! Coś pan, będzie pan czekał 10 lat i nie jest panu obojętne czy rano czy popołudniu?

      - Nie, dla mnie to ważne. Więc kiedy mogę odebrać tą Skodę - rano czy popołudniu?

      - A dlaczego jest to dla pana takie ważne?

      - Bo rano będą mi zakładać telefon.

      Post był edytowany 1 raz, ostatnio przez momo ().

    • no to teraz przyszła kolej na mnie :thumbsup: byłbym chory jak bym swoich 3 groszy nie dorzucił xD :P no więc oto dowcipy które znalazłem:)

      Pewien człowiek przeczytał w mądrej książce, że jeśli chce żyć długo to powinien codziennie rano jeść płatki owsiane z odrobiną prochu strzelniczego.
      Facet postanowił tego przestrzegać i dożył wieku 98 lat. Pozostawił po sobie 6 dzieci, 17 wnucząt, 31 prawnucząt i 5 metrowa dziurę w ścianie krematorium.

      -------------------------------------------------

      Jasiu został wysłany po kredę, przyniósł cały karton twierdząc że pani woźna zwiększyła wydobycie rudy kredy.

      --------------------------------------------------

      Instrukcja obsługi... xD

      Na szwedzkiej pile mechanicznej: "Nie zatrzymywać łańcucha za pomocą rąk bądź genitaliów."


      Na tabletkach nasennych Nyto: "Uwaga: może powodować senność."



      W instrukcji obsługi pralki automatycznej (whilrpool): "nie wkładać dzieci do środka bębna."


      ------------------------------------------------

      Każdy inżynier wie, że matematyka jest jak kobieta - trzeba ją umieć wykorzystać, a nie zrozumieć.


      -------------------------------------------------


      Nie rozumiem kobiet: przekłuwają sobie uszy, nosy, pępki, brodawki,
      rodzą dzieci, często mają cesarkę, wstrzykują silikon w różne części
      ciała, depilują gorącym woskiem włosy na nogach, pod nosem, na
      wzgórkach łonowych; robią sobie lifting, tatuaże, odsysają sobie
      tłuszcz, zmniejszają pośladki; usuwają żebra, operują biusty, usuwają
      skórki na palcach i robią mnóstwo innych bolesnych rzeczy... a nie
      można ich bzyknąć, [ciach] bo je, głowa boli!
      -------------------------------------------------


      W szkole:

      - Hej, ty tam, pod oknem - kiedy był pierwszy rozbiór polski? Pyta nauczyciel.

      - Nie wiem.

      - A w którym roku była bitwa pod Grunwaldem?

      - Nie pamiętam

      - To co ty właściwie wiesz? Jak chcesz zdać maturę?

      - Ale ja tu tylko kaloryfer naprawiam.



      ----------------------------------------------


      Ukraińscy naukowcy, znaleźli sposób na użycie skrzynek pocztowych
      pocztowych okolic Czarobyla. Sprzedają je Rumunom jako kuchenki
      mikrofalowe.



      --------------------------------------------


      Jaki jest wizerunek wzorowego Polaka?

      Nie przeklina, nie pali, ani nie pije.

      - [ciach] , papieros wpadł mi do kieliszka!


      --------------------------------------------


      Polak, Rosjanin i Niemiec wędrują po pustyni i spotykają wielbłąda. Niemiec siada na jeden garb, Polak na drugi.

      - A gdzie ja? - pyta się Rosjanin.

      Polak podnosi ogon wielbłąda i mówi:

      - A ty Wania do kabiny!



      --------------------------------------------


      Teść wchodzi przez bramkę do ogródka i widzi w oknie domu smutnego zięcia.

      Teść pokazuje jeden kciuk "up", na co zięć z okna obydwa. Wtedy teść z
      pytającą miną robi "węża" ręką, a zięć odpowiada tak samo, ale
      dwuręcznie. Na co teść wali się w klatkę pięścią, a zięć masuje dłonią
      po brzuchu i obydwaj znikają.



      Tłumaczenie poniżej:



      T: Mam flaszkę!

      Ź: To mamy dwie!

      T: Żmija w domu?

      Ź: Są obie

      T: To co, pijemy na klatce?

      Ź: Nie, na śmietniku!



      --------------------------------------------

      - Tatusiu, czemu spychamy ten samochód w przepaść?

      - Cicho, synku, bo babcię obudzisz.



      -------------------------------------------


      Siedzi zajączek i cos pisze. Podchodzi wilk:

      - Zajączku, co piszesz?

      - Doktorat o wyższości zajączków nad wilkami!

      - Ja ci zaraz!

      I za zającem w krzaki. Zakotłowało się i wychodzi potargany wilk.

      Za nim niedźwiedź:

      - Trzeba się było zapytać, kto jest promotorem!



      --------------------------------------------


      Mama dała Jasiowi ostatnie 50 złotych na zakupy (do wypłaty było jeszcze 2 tygodnie) i mówi:

      - Jasiek, kupisz chleb, margarynę i kawałek sera. Reszta kasy trafia na stół.

      Jasiek poszedł do sklepu ale po drodze spodobał mu się misiek za całe 50 złotych. Kupił misia i pędzi do domu. Matka na to:

      - Jasiu coś ty zrobił! Natychmiast idź i sprzedaj tego misia.

      Jasiek bez namysłu poszedł opchnąć misia sąsiadce.

      Wchodzi do jej mieszkania a sąsiadka w łóżku z jakimś facetem.
      Nagle rozlega się pukanie do drzwi. Sąsiadka wpycha faceta razem z
      Jasiem do szafy. Jasiek w szafie do faceta:

      Jasiu: - Kup pan misia.

      Facet : - Spadaj chłopcze.

      Jasiu: - Bo będę krzyczał.

      Facet: - Masz pięćdziesiąt złotych i siedź cicho.

      Jasiu: - Oddaj misia.

      Facet: - Nie oddam.

      Jasiu: - Oddaj, bo będę krzyczał.



      Sytuacja powtórzyła się paręnaście razy, Jasiu zarobił kasy od
      cholery, wraca do domu z zakupami (kawior, krewetki, szynki, i całą
      furę szmalu jeszcze przytargał). Matka do Jasia:

      - Jasiek chyba Bank obrabowałeś!? Natychmiast idź do księdza i się wyspowiadaj!

      Jasiek poszedł do kościoła, podchodzi do konfesjonału i mówi:

      - Ja w sprawie Misia...

      - [ciach] już nie mam kasy!



      -------------------------------------------------


      Jasiu jest strażakiem. I jedzie gasić blok. Mówi:

      - Wy wejdźcie na górę i rzucajcie mi ludzi, ja będę ich łapał.

      - Dobra

      Rzucają mu 1 złapał i położył, 2 to samo. W końcu rzucają murzyna. Jasiu go nie złapał i krzyczy:

      - spalonych nie rzucajcie!!!!!!



      -------------------------------------------------



      -------------------------------------------------


      Ojciec Jasia wyjeżdża w delegacje i tłumaczy synowi jak obsługiwać maszynę w firmie

      -Do tej maszyny wkładasz barana a wychodzi parówka.

      Jasio pyta:

      -A jest taka maszyna co wkładasz parówkę a wychodzi baran?

      -Tak synku, twoja matka.

      :love: =>Niedźwiadek<= :love:

      :cursing: Nie rozmawiam z kretynami, Najpierw sprowadzą mnie do swojego poziomu, a potem pokonają doświadczeniem :cursing:
      :thumbsup:
      1 SG = 34.975%
      niedzwiedz_nh(PRETORIA) vs Hose(Alone) 34975%

      Post był edytowany 1 raz, ostatnio przez niedzwiedz_nh ().

    • Przychodzi facet do lekarza i skarży się na bóle podbrzusza, które promieniują wokół klatki piersiowej, potem szyi , a na końcu tak głowa boli, że można [ciach].
      Lekarz zbadał i zalecił obcięcie jaj.
      -Co pan!! Oszalał!
      Oburzył się pacjent i udał się do następnego lekarza, ale ten potwierdził diagnozę-uciąć jaja! No cóż poddał się operacji i bóle przeszły! Żeby powetować sobie stratę klejnotów, zaczął się ładnie ubierać. Poszedł do krawca na przymiarkę, a krawiec pyta
      -którą nogawkę zrobić panu szerszą? Lewą czy prawą?
      -jak to? Po co? Pyta zdziwiony klient
      -No bo wie pan, jak nogawki będą równe, to będzie pana uciskać w jaja, a to taki ból podbrzusza, który promieniuje wokół klatki piersiowej, potem szyi, a na końcu tak łeb [ciach], że można [ciach].

      Edit by momo wulgaryzmy.

      Post był edytowany 1 raz, ostatnio przez momo ().

    • to ja dodam moje wlasne wymyslone kawaly :D niektorych z Was nie beda smieszyc ale mnie pod wplywem pewnej uzywki smiesza :P

      zaraz ktos napisze skarge na mnie ze kupa napisalem albo pupa

      przychdzi pupa do kupy :

      - siemano kupa co tam ?
      - nic pajacu zrob sie szerszy bo mnie plecy bola jak wychodze poplywac ;)


      mama do czesia

      -czesio widziales tate ?

      - nie tato :D :P


      lalka barbi do kena

      -hej keniu co robimy dzisaj w nocy

      -jak to co ocieramy sie :P :P

      kromka do jajecznicy:

      -widzialas maslo moja drga ?

      -nie jakas czeresniara "kasia" dzisiaj przyszla :)


      kazdy z tych niby smiesznych kawalów pochodzi z mojej banki wiec dobrze bedzie jak poscicie je w swiat !
    TOP50 - Toplista: Gry Internetowe